piątek, 28 grudnia 2012

O jednoczeniu się Polski w XIII i XIV wieku w skrócie



            Rozbicie dzielnicowe w Polsce zapoczątkowane testamentem Bolesława Krzywoustego w 1138 roku to „krwawy” okres w dziejach tego kraju. Był on o tyle trudny, że postępujące feudalne rozdrobnienie uniemożliwiało prowadzenie zwartej polityki, a jednocześnie osłabiało podzielone państwo. Wśród książąt władających swoimi ziemiami pojawiali się ci, którzy dążyli do zjednoczenia. W historiografii przyjmuje się, że dzieła tego dokonał król Władysław Łokietek przyjmując w 1320 roku koronę.
            Pierwsze jednak próby podejmowali władcy dzielnicy śląskiej. Wnuk Władysława II – Henryk Brodaty, swoją władzą objął już ziemię śląską, wielkopolską i małopolską.  Rozwój ziem śląskich znajdujących się pod panowaniem jego następców władających tym terytorium to wielki krok i zarazem znak na drodze pojawiających się coraz częściej zjednoczeniowych tendencji. Dzielnice te określa się wręcz jako „monarchia Henryków”. Tendencje prozjednoczeniowe stały się tym silniejsze, że zdawano sobie sprawę z zagrożeń wypływających ze stanu rozdrobnienia. Choć państwo Henryków Śląskich upadło wraz ze śmiercią Henryka Pobożnego po pamiętnej bitwie pod Legnicą w 1241 roku, najazdy mongolskie stały się, zwłaszcza w późniejszym czasie, impulsem na drodze do zjednoczenia.
            Mimo, iż Polska podzielona była na dzielnice, zdawano sobie sprawę z nominalnej całości Polski jako jednego państwa. Odwoływano się nieraz do zasady senioratu obalonej po raz pierwszy na zjeździe w Łęczycy w 1181, do której z czasem próbowano wracać. Poszczególni książęta, zwłaszcza po śmierci Leszka Białego, urastali jednak w siłę i od czasów Henryka Brodatego nie zawsze najstarszy już książę miał władzę zwierzchnią nad pozostałymi. W związku z tym zabiegano o koronę królewską, którą ostatni raz włożył na swoje skronie Bolesław Śmiały. Pierwszym księciem, który prowadził o nią starania na papieskim dworze, był śląski władca Henryk Probus. Dzieła koronacji dokonał jednak pierwszy dopiero Przemysł II w 1295 roku. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie połączenie potężnej ziemi wielkopolskiej z pomorską (odziedziczonej na mocy układu o przeżycie z księciem pomorskim Mściwojem II). Choć zasada senioratu nie obowiązywała już od dawna, wiedziano, że zjednoczenie nie będzie pełne bez dzielnicy krakowskiej, która początkowo, ze względów oczywistych (stolica Polski) była ziemią należącą do księcia-seniora. Rządy i dalsze starania o zjednoczenie Polski przeszkodził udany zamach w Rogoźnie na życie króla w kolejnym roku po koronacji.
            Spadek, po Przemyśle II, jednakowoż bez korony, objął Władysław Łokietek, stopniowo rosnący w siłę. W obliczu mocniejszego jednak władcy, w 1300 utracił owe ziemie na rzecz Wacława II, króla czeskiego, który już wcześniej opanował część ziem śląskich i Małopolskę. Przemyślida, zajmując Pomorze i Wielkopolskę mógł bez przeszkód koronować się na króla Polski. Najważniejsze dzielnice Polski, wraz z królewską koroną znalazły się w rękach obcej dynastii. Jej panowanie, z powodu powszechnego niezadowolenia, nie było długie i zakończyło się wraz z zamordowaniem syna Wacława II – Wacława III w 1306 roku. W ten sposób dzieło zjednoczenia przypaść musiało innemu władcy – Piastowi, który swoją swoimi posunięciami doprowadzi do tego, co udało się Czechom. Takim był właśnie Władysław Łokietek, który odzyskał utracone wcześniej dzielnice i w 1320 roku koronował się na króla Polski, trwale, przekazując koronę swojemu synowi. Wielu historyków przyjmuje za kryterium końca rozdrobnienia feudalnego trwałość w posiadaniu zjednoczonych ziem, z tytułem królewskim. Warto nadmienić, że od pewnego momentu kraj, choć nie posiadający jeszcze króla i rozbity na dzielnice, sam uzyskał jako taki tytuł królestwa. Tak też był urzędowo zapisywany w kronikach i pismach. Stało się to już przed koronacją Przemysła II.
            Władysław Łokietek utracił, jeszcze przed koronacją, ważną ziemię pomorską i kujawską. Nie rzutowało to jednak na jego popularność na tyle, by później nie móc koronować się na króla Polski. Jego władztwo w chwili uzyskania tego tytułu nie zawierało w sobie sporej ilości ziem śląskich, ziemi pomorskiej i kujawskiej, Mazowsza. Było to więc mocno okrojone królestwo – nie takie, jakie pozostawił swoim synom Bolesław Krzywousty. Następca Władysława, Kazimierz Wielki podejmował próby odzyskania dawnych ziem. Przyłączywszy ziemię kujawską, procesował się bezskutecznie z Krzyżakami o ziemię pomorską. Śląska nie udało się mu także odzyskać. Granice państwa rozszerzył jednak o Ruś Halicką. Jego działania utrwaliły dzieło Władysława Łokietka i były ostatecznym ukoronowaniem jego starań o zjednoczenie Polski. Proces ten trwał kilka burzliwych dziesięcioleci i zakończył się, zwłaszcza zewnętrznym, osłabieniem kraju.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz