piątek, 28 grudnia 2012

Bałamut



Na to Pan Bóg doł niedziely, bo po tygodniowym trudzie
pomodliwszy się w kościele, mogli napić wódki ludzie.
Bo ji dawni wypijali pradziadowie nasi starzy,
ale się szczyrze kochali – niech im Pan Bóg niebym darzy.

Raz ksiądz proboszcz na ambónie mówił do ludzi kazanie,
że Pan Jezus na weselie poszed w Galilejskiej Kanie
A że liudzie biedni byli i pinindzy małó mieli,
mało wina nakupili a na bórg im dać nie chcieli.

Wtym Pan Jezus do czeladzi: - Dali chłopy, dali żywo,
nanoście wudoy do kadzi, wnet tu będzie z wuody wino!
A chłopi się uwijali, bo będzie wino, nie lura,
a Pan Jezus z Apostołym poszli zatańczyć mazura.

Święty Piotr się rozweselił i tańcował długie czasy,
aże sobie poubrywoł u swoich butów obczasy.
Przeto aż po wieczne czasy podlega uoń takiej karze,
że po dzisiej – dzień bez butów malują go też malarze.

A Judosz pijacka dusza, jak se zalioł wineł połke
jon prosić Pana Jezusa, by zrobił z wina gorzałkę.
A Pan Jezus się pogniewoł, że to pijoczysko taki,
kazoł mu bez trzy niedziely, robić bukowe drewnioki.

Potym Judosz z Magdalynom posunąwszy się cichaczem
a Pan Jezus zauwożył i dali go pogrzebaczem.
Kiedy On go pogrzebaczem, wtedy Judosz się pogniewoł,
i za trzydzieści srebrników wzion Pana Jezusa sprzedoł.

Melodia: http://wmp.podkarpackie.pl/node/238

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz